Sophie Riae Fabel
25 lat | 13.08.1990 | Phoenix - New York -Phoenix | Tatuażystka
Od roku prawny opiekun szesnastoletniej Emmy | Mała kulka idąca za nią krok w krok imieniem Mickey
Od roku prawny opiekun szesnastoletniej Emmy | Mała kulka idąca za nią krok w krok imieniem Mickey
Opuściła Phoenix, kiedy miała osiemnaście lat. Los pognał ją do Nowego Yorku, gdzie zamiast iść na studia, postanowiła spełnić marzenia. Przez cały pierwszy rok swojego pobytu w nowym miejscu pracowała po nocach jako barmanka, by móc utrzymać siebie, i niewielkie mieszkanko w Williamsburgu. Potem poznała pewnego tatuażystę, który zauważył u niej zacięcie do rysunku, i postanowił przyuczyć do zawodu. Do swojego rodzinnego miasta wróciła rok temu, zawiadomiona nagłym pogorszeniem zdrowia matki. Jak się okazało, jej rodzicielka od dawna walczyła z rakiem, ale Sophie nie mogła o tym wiedzieć, ponieważ ostatni kontakt miała z nią w chwili, kiedy stała przed domem z walizkami, żegnana niezbyt miłymi słowami matki. Jej matka umarła dwa miesiące potem, a Sophie została sama, piętnastoletnią wówczas Emmą. I jest tutaj do dzisiaj. Pracuje, by utrzymać mieszkanie, siebie i siostrę. Wyciąga tą młodszą z kłopotów, odbiera z komisariatu, i prawie co weekend jeździ ulicami miasta, by dorwać Emmę w jakimś klubie. Powoli traci nerwy, wypala prawie dwie paczki mentolowych papierosów dziennie, klnie jak szewc, i cierpi na bezsenność. Marudzi, że opieka nad młodszą siostrą nie jest dla niej, ale przecież nikomu jej nie odda. Świeci za młodą oczami, tłumaczy się za nią nauczycielom, i zmusza aby ta się uczyła. Toczy przysłowiową walkę z wiatrakami, mając wrażenie że zmierza donikąd. I ma ochotę, ma tak wielką ochotę, aby choć na moment zaznać spokoju, przystanąć, i odetchnąć pełną piersią, zostawiając za sobą wszelkie problemy i niepowodzenia.
Cześć, witamy się z Sophie.
Szukamy kogoś fajnego, kogoś kto ją pokocha, przytuli, i pogłaska po głowie.
Postać siostry do przejęcia.
Postać siostry do przejęcia.
Szukamy ciekawych wątków oraz powiązań, bo takie lubimy.
Nie gryziemy, fajne jesteśmy c: