Karma Willis
25 lat
Instruktorka Taekwondo w ośrodku sztuk walki Alfa
Czarny pas mistrzowski, 1 dan uzyskany dopiero przed rokiem. Opiekunka sekcji dziecięcej.
Z własnej inicjatywy prowadzi bezpłatne kursy samoobrony dla kobiet w weekendy.
Mieszka na poddaszu ośrodka, korzystając z dobroci jego właściciela. Biedna jak mysz kościelna, nie posiada ani jednego wartościowego przedmiotu.
Jej edukacja zakończyła się na ukończeniu kiepskiego liceum publicznego w Phoenix.
Ofiara współczesnego świata, która jakimś cudem uniknęła swojego żałosnego losu.
Córka nieletniej narkomanki i ojca nieznanego pochodzenia. Jedynym co zostało jej po nieodpowiedzialnej rodzicielce jest zabawne imię. Wychowana w najbardziej obskurnym i biednym mieszkaniu w całym Phoenix przez babcię, która jednak starała się jak mogła, żeby Karma nie skończyła tak, jak jej matka.
Pilnowała, żeby dziewczynka chodziła do szkoły i, żeby zawsze jadła chociażby skromne posiłki. Wspierała też jej zainteresowanie wschodnimi sztukami walk, choć nie było jej stać na to, aby posłać swoją wnuczkę na nauki. Skorzystała więc z dobroci dawnego przyjaciela, właściciela wielkiego ośrodka sztuk walki, który zgodził się przyjąć dziewczynkę za darmo na roczny kurs taekwondo, ze względu na starą znajomość.
Talent Karmy przeszedł jednak jego najśmielsze oczekiwania, dlatego tym razem dla własnego zysku, postanowił przyjąć ją na nauki na stałe.
Gdy Karma miała 16 lat zmarła jej babcia, jednakże żaden z urzędników nie przejął się za bardzo nieletnią wnuczką kobiety, która została pozostawiona bez opieki. Willis skorzystała z oferty Bena Ronsona, swojego mistrza i zamieszkała nieużywane poddasze ośrodka szkoleniowego, w którym gnieździ po dziś dzień, gdyż nie stać jej na własne mieszkanie.
Zwyciężczyni wielu turniejów, licencjonowana instruktorka sztuk walki, 20000 długu u Ronsona, za wyłożenie pieniędzy na liczne kursy i uzyskanie nowych pasów w czasie nauki.
Wbrew pozorom nie jest agresywna, zgorzkniała ani wulgarna. Cechuje ją nadludzki spokój i głód wiedzy. Kocha książki, nie znosi za to tłocznych klubów, czy centrów handlowych. Czasem czuje się nieco wyobcowana przez swoją przeszłość, zazdrości dziewczynom, które wychodzą na zakupy z koleżankami i śmieją się beztrosko do ozdobionych cekinami telefonów komórkowych.
Nie wierzy w poprawę swojej sytuacji życiowej, jednakże już dawno pogodziła się z losem. Potrafi cieszyć się z małych rzeczy, jak odwzajemniony uśmiech, czym często wprawia innych w zakłopotanie.
Jest i Karma.
Witamy wszystkich cieplutko ;)
Blaise do przejęcia.

[Witam serdecznie i życzę miłej zabawy! :)]
OdpowiedzUsuńAlyssa
[Cześć, Karmo :) Tobie Suzanne wolałaby nie podpaść :P]
OdpowiedzUsuńSuzanne
[ Cześć :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna pani, a zdjęcie mnie urzekło ^^ Miłej zabawy :) ]
Elena
Witam i życzę dobrej zabawy oraz duuużo weny :)
OdpowiedzUsuńAdministracja
A dziękuję, dziękuję.
Usuń[Jakie cudne zdjęcie! <3 Trochę szkoda pani ze względu na historię.
OdpowiedzUsuńPliss jakiś wątek i powiązanie! Gdyby Anton nie był tak paskudny zaproponowałabym by może twa postać była jego narzeczoną, o ile byś tak chciała]
Anton
[Dziękuję :) Od razu przyznam, że miała być brunetką, bo również za blondynkami nie przepadam, ale to zdjęcie skradło mi zdjęcie :D
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam kartę, ale niestety nie przychodzi mi do głowy żadne większe powiązanie, ani nawet pomysł na ciekawszy wątek :<]
Liverpool
[Anton jest specyficzny, więc bardzo możliwe, że chciałby taką zwyczajną dziewczynę, a nie super laskę która zdradza go jak to było w przypadku jego byłej żony. Poza tym właśnie zwykłej szarej dziewczyny szukam dla niego xD On jest paskudny bo ma kiepskie podejście do życia i za niedługo zacznie kręcić z kuzynem własnym, chociaż ze względu na narzeczoną, będzie trzymał dystans do faceta.
OdpowiedzUsuńHm, twój pomysł też jest dobry, a córcię mógłby przyprowadzać do Karmy na zajęcia. W końcu miałby pewne zaufanie do dziewczyny, skoro pomagała mu, czego wtedy nie docenił to teraz wiedziałby, że raczej nic nie stanie sie jego małej Eliz przy Karm]
[Jeśli zakładac, że Anton by się w niej szczerze zakochał to myślę, że pomógłby jej stanąć na nogi, pewnie mógłby zaproponować aby zamieszkała z nim i z jego córeczką, która swoja drogą mogłaby uwielbiać pannę Willis.
OdpowiedzUsuńTo, że dziewczyna spędzałaby każde święta i inne istotne daty z przyjacielem, myślę, że na początku by to Antonowi nie przeszkadzało, może później marudziłby trochę, lecz na pewno nie zmuszał Karmy do ograniczania kontaktu z przyjacielem.
Powiązanie z żoną pewnie, że można zostawić]
[ Ups! Tak łatwo mnie rozgryźć? :D Oj kocham Carrie i zawsze marzyła mi się taka jej współczesna wersja, więc jest... Samara :D. Wątek? ]
OdpowiedzUsuńSamara
[Może wpadłby z Eliz do pracy Karmy, córcia mogłaby akurat iść na zajęcia i Anton zostałby, by trochę po przeszkadzać Willis i porozpraszać ją xD
OdpowiedzUsuńI jeśli mozesz zacznij, plisss..]
[Właściwie mam nawet mały pomysł. Samara raczej nie pisze artykułów w taki sposób o jakim mówisz, raczej opiera na przydarzających się jej i jej przyjaciółką historiach swoje przemyślenia. I tak sobie myślę, że Sam może zapisać się do niej na jakiś kurs, ale po tym jak na ulicy ktoś zabierze jej torebkę, a dziewczyna pomoże jej ją odzyskać? Mamy wtedy dwa spotkania już zaplanowane :D. ]
OdpowiedzUsuńSamara
[Mnie pasuje c: I mogły by się na przykład poznać na zajęciach z samoobrony, na które uczęszczałaby Liu c:]
OdpowiedzUsuńLiu