22 marca 2015

freak

ALYSSA BAXTER
LAT DWADZIEŚCIA TRZY; 27.02.1992, PHOENIX — STUDENTKA FILOLOGII FRANCUSKIEJ — SKRZYPACZKA OD ÓSMEGO ROKU ŻYCIA — NADAL MIESZKAJĄCA Z RODZICAMI I DWOMA MŁODSZYMI SIOSTRAMI — ZDEKLAROWANA LESBIJKA
         Dziecko szczęścia. Skacze, krzyczy, śmieje się, wygłupia, gada jak najęta co jej ślina na język przyniesie i najchętniej tuliłaby się do wszystkich, choć pewna nieśmiałość jej w tym przeszkadza. Nie myślcie jednak, że jest potulna jak baranek, o nie. Wścieka się toto i klnie jak szewc, gdy ktoś ją zdenerwuje lub coś pójdzie nie po jej myśli. Raz się śmieje, raz płacze, później się wścieka, a następnie siedzi jakby z niej powietrze uszło. Czasami jednak po prostu udaje. Ot tak, dla zabawy. Żeby zwrócić na siebie uwagę, albo nudzi się i nie ma co robić, więc wszystko wyolbrzymia. Wyolbrzymia miłość, później rozpacz, choć tak naprawdę szybko o tym zapomina, bowiem po pięciu minutach jest zakochana w kim innym. I wszystko zaczyna się od nowa.
       Ogólnie to sympatyczne z niej stworzenie. Miłe, uczynne, wiecznie uśmiechnięte. Tylko czasami aroganckie, o niewyparzonej gębie i dziwnych pomysłach oraz denerwującej tendencji do wpychania nosa w nie swoje sprawy. A miała być tą poważną. Tą ułożoną, cholernie nudną, wiecznie uprzejmą. Miała słuchać muzyki klasycznej, bawić się w poetkę, udawać intelektualistkę. Niestety, zamiast tego powstało takie oto dziewczę. Pełne dziwactw i głupich pomysłów, które przecież musi wcielić w życie, bo inaczej nie byłaby sobą. Do tego leniwe i bałaganiarskie. Z pamięcią też u niej niezbyt dobrze, bowiem wiecznie trzeba jej o czymś przypominać. Czasami się potknie, czasami coś przewróci, ale jest to raczej skutek jej gwałtownych ruchów, niźli złej koordynacji ruchowej, bo ta ma się u niej całkiem dobrze.
Dzień dobry.

17 komentarzy:

  1. [ Świetna postać! Aż się chce uśmiechnąć :D ]

    Elena

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Taka pokrzywdzona przez los, ale na innym blogu mam taką wesołą to teraz zrobiłam inną ;) A pomysł jak najbardziej mi pasuje :D Namówię cię żebyś zaczęła? ^___^ ]

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Też nie lubię xD Ale okej zacznę, a ten drugi pomysł to można dać po tej akcji na imprezie ;) To teraz tylko proszę o cierpliwość, bo się zabrałam za zaczęcie gdzie indziej ;) ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [Bardzo chętnie :) Czy Suzanne ma wiedzieć o orientacji Alysse?]

    Suzanne

    OdpowiedzUsuń
  5. Elena była już naprawdę zmęczona trybem życia, który postanowiła wieść. Kiedy tylko Słońce kryło się za horyzontem zaczynała tracić swój uśmiech. Nie lubiła tej drugiej siebie, którą musiała stawać się co noc, ale radość dzieciaków wynagradzała jej wszystko. Ich śmiech i poczucie bezpieczeństwa dawały jej siłę by jakoś znosić to wszystko. Jej cały gniew spadał na ojca, którego szczerze nienawidziła za to co zrobił, a raczej za to czego nie zrobił. Nie pomógł im uporać się ze stratą do tego zmienił się w potwora. To wszystko utwierdzało Elenę, że dobrze robiła pakując ich i bez słowa wychodząc.
    Nastał kolejny wieczór, a ona już miała go zajętego. Czasem miała nadzieję, że nikt nie zadzwoni, nikt nie przyjdzie i jej nie będzie chciał. Cóż jeszcze nigdy się to nie zdarzyło. Musiała udać się do Central City. Przebrała się z jeansów i luźnej koszulki w obcisłą, krótką sukienkę. Mimo, iż jest kim jest i tak zachowywała jako taki gust. Niektóre dziewczyny po fachu odstraszały nawet ją. Na miejscu była po jakiejś półgodziny. Wzięła taksówkę i tak tej nocy sobie to odbije. Nim zapukała w odpowiedni drzwi, policzyła w myślach do dziesięciu wzięła głęboki wdech i odgoniła wszystkie myśli by mogła skupić na na tym tu i teraz. W końcu zapukała i czekała.

    [Mam nadzieję, że może być, początki nie są moją mocną stroną ;) ]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Jak na nią patrzę, jak o niej czytam, to już wiem, że chcę żeby to była najlepsza kumpela Anthonego, o! Nie wiem tylko czy pasuje Ci taka relacja?]

    Winston

    OdpowiedzUsuń
  7. [O super! Pomieszkiwać może kiedy chce, on ją zawsze przyjmie z otwartymi ramionami. Poza tym brakuje mu do towarzystwa takiej małej żmijko-pseudo-siostry, o! I jeśli masz już jakiś pomysł to śmiało zaczynaj :)]

    Winston

    OdpowiedzUsuń
  8. [Szkoda, że lesbijka xD Może jakiś wątek wymyślimy? Alyssa mogłaby np. co jakiś czas zajmować się małą Xaviera, hm? Mogliby być też przyjaciółmi. Takie best friendy, kiedy jedno potrzebuje drugiego zawsze dla siebie są itd. Hm? :3 ]

    Xavier

    OdpowiedzUsuń
  9. [Okej :) Chyba mam pomysł na zaczęcie. Jaką chcesz długość?]

    Colin

    OdpowiedzUsuń
  10. Po całym dniu ciężkiej pracy, dwóch awanturach z dostawcami części i małym wypadku w warsztacie, który zakończył się szwem na łuku brwiowym, dzisiejszy wieczór miał zamiar spędzić na kanapie w swoim salonie. Wypożyczył ulubione filmy, naszykował dla siebie miskę popcornu, a nawet pozwolił by Dante i Ramza wgramoliły się obok niego na kanapę. Zapowiadało się całkiem miło i przyjemnie, jednak nie przewidział tego, że po tylu atrakcjach dzisiejszego dnia, w połowie filmu zmorzy go sen zapraszając do cudownej, błogiej krainy Morfeusza. Śniły mu się piękne dziewczyny, szybkie motocykle i… ogłuszające, jak na tą porę, walenie w drzwi. Psy od razu zerwały się na równe nogi, gotowe rozszczekać się na całe osiedle.
    - Hej… spokojnie, cicho. – Uspokoił je głaskaniem po głowie i zwlekł się z kanapy, odstawiając do połowy opróżnioną miskę z popcornem na niską, drewnianą ławę.
    Zanim doszedł do drzwi, psy już tam stały, wymachując ogonami i niecierpliwie depcząc w miejscu. Zapalił światło na ganku, przecierając dłonią zaspaną twarz.
    - Kogo to licho niesie o tej… - otworzył drzwi i zamarł na moment – Alyssa? Co ty u diabła tu robisz o tej porze? – odruchowo przeczesał dłonią nieco sterczące włosy, wpatrując się uważnie w przyjaciółkę. Biorąc pod uwagę to, że został wyrwany ze snu, nie trudno było mu przeoczyć stan upojenia w jakim znajdowała się dziewczyna, toteż chwilowo był konkretnie zdezorientowany jej wizytą.

    [Winston mieszka w domu jakby co, ale nie mogłaś tego wiedzieć (już dopisałam w karcie), więc spoko loko :)]

    Winston

    OdpowiedzUsuń
  11. [Ogólnie lubię jak w wątku dużo się dzieje. No i nie chcemy, żeby nam wątek upadł po jakimś czasie, prawda? Xavier nie ma zbyt dobrych relacji ze swoim biologicznym ojcem. Lahey mógłby się dowiedzieć, że jego tatuś jest w Phoenix i chciałby za wszelką cenę chronić Lily przed spotkaniem z ojcem. Więc mógłby się zwrócić do Alyssy z prośbą o pomoc przy unikaniu ojca. xD Tak mi wpadło do głowy, a jak Ci nie pasuje to mów. Wymyślę coś innego. :D ]

    Xavier

    OdpowiedzUsuń
  12. [Są w jednym wieku i są zupełnymi przeciwieństwami. Więc mogą znać się z uczelni, a Alyssa mogła pomagać Liverpool w zadaniach z francuskiego. Mogły się poznać na jakiejś imprezie, na której przypadkiem znalazła się Liverpool. A. mogłaby od czasu do czasu krytykować decyzję o ślubie, bo nie lubi męża Liv :)]

    Liverpool

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję i również witam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. [Mają z Aaronem małe mieszkanko nieopodal ich uczelni ;) Na razie żyją jeszcze "na pudłach", bo mają tylko część mebli :P]

    Liverpool

    OdpowiedzUsuń
  15. [Nie wiem w sumie. xD Chcesz coś dodać do wątku? ;3 + *wielkie maślane oczka* zaczniesz? :3 ]

    Xavier

    OdpowiedzUsuń